Planowanie zimowej podróży samochodem do Kołobrzegu w styczniu to wyzwanie, które wymaga przemyślenia wielu aspektów. Ten kompleksowy poradnik ma za zadanie pomóc Państwu, drodzy kierowcy, porównać różne warianty tras pod kątem czasu przejazdu, kosztów, potencjalnych utrudnień oraz atrakcji po drodze, aby podjąć świadomą decyzję o wyborze najlepszej opcji.
Planowanie zimowej podróży do Kołobrzegu: kluczowe trasy i porady dla kierowców
- Stan S11: Odcinek Koszalin-Bobolice jest już gotowy. Natomiast odcinek Bobolice-Szczecinek jest w budowie (planowane zakończenie w III kw. 2026), co oznacza, że w styczniu 2026 r. nadal trzeba będzie korzystać z objazdów lub starej DK11.
- Główne ekspresówki: Drogi S3 i S6 są w pełni przejezdne i stanowią najszybsze oraz najbezpieczniejsze korytarze dojazdowe z zachodniej i południowej Polski.
- Remonty: Droga wojewódzka nr 102 (Trzebiatów-Kołobrzeg) będzie remontowana do jesieni 2026, co spowoduje znaczące utrudnienia i ruch wahadłowy.
- Koszty: Prognozowane ceny paliw na styczeń 2026 to ok. 5,65-5,77 zł/l (Pb95) i 5,99-6,10 zł/l (ON). Płatne odcinki autostrad to A1 (ok. 29,90 zł) i część A2 (np. Nowy Tomyśl-Konin >80 zł).
- Warunki zimowe: Drogi krajowe w Zachodniopomorskiem (S3, S6, S11, DK11) są utrzymywane w standardzie I lub II, co oznacza odśnieżanie i likwidację gołoledzi w ciągu kilku godzin. Mimo to, należy zawsze uważać na śliskość i zawieje, zwłaszcza na otwartych przestrzeniach.
- Wybór trasy: Najszybciej z Warszawy dotrzemy przez A2/A1, z Poznania przez A2/S3/S6, a z Wrocławia przez S3. Alternatywą z Poznania jest bezpłatna, lecz wolniejsza i zimą bardziej wymagająca DK11.
Zimowa podróż samochodem, zwłaszcza w styczniu, stawia przed kierowcami zupełnie inne wyzwania niż letnie wojaże. Niskie temperatury, opady śniegu, gołoledź czy ograniczona widoczność wymagają nie tylko odpowiedniego przygotowania pojazdu, ale i znacznie dokładniejszego zaplanowania trasy. Właśnie dlatego, jako doświadczony podróżnik, chcę Państwu przedstawić główne typy tras do Kołobrzegu od szybkich i komfortowych dróg ekspresowych, po bardziej oszczędne, choć potencjalnie wolniejsze drogi krajowe. Moim celem jest, aby Państwa wyjazd był bezpieczny i przyjemny, niezależnie od wybranej drogi.
Dlaczego podróż zimą wymaga lepszego planowania?
Podróżowanie samochodem w styczniu to czas, gdy warunki drogowe potrafią zmienić się w mgnieniu oka. Głównym wyzwaniem jest oczywiście śliskość nawierzchni, spowodowana zarówno świeżym śniegiem, jak i zdradliwą gołoledzią. Szczególnie niebezpieczne są mosty i wiadukty, gdzie temperatura spada szybciej, a lód tworzy się łatwiej. Dodatkowo, na otwartych przestrzeniach często występują zawieje i zamiecie śnieżne, które potrafią drastycznie ograniczyć widoczność, a nawet tworzyć zaspy, zwłaszcza na drogach niższych kategorii. Musimy pamiętać, że choć drogowcy starają się utrzymać główne arterie w dobrym stanie, to na drogach wojewódzkich czy powiatowych tempo odśnieżania jest zazwyczaj wolniejsze, a to może znacząco wydłużyć czas przejazdu i zwiększyć ryzyko.
Główne osie dojazdowe: szybkie ekspresówki kontra oszczędne drogi krajowe
Wybierając się do Kołobrzegu, stajemy przed dylematem: szybkość i komfort czy oszczędność? Drogi ekspresowe, takie jak S3 i S6, a także gotowe odcinki S11 (np. Koszalin-Bobolice), to bez wątpienia najszybsze korytarze dojazdowe. Ich główne zalety to dwujezdniowa nawierzchnia, brak kolizyjnych skrzyżowań i wysoki standard zimowego utrzymania, co przekłada się na większe bezpieczeństwo i krótszy czas podróży. Z drugiej strony, drogi krajowe, jak choćby większość DK11, choć często krótsze dystansowo i bezpłatne, są zazwyczaj jednojezdniowe, prowadzą przez liczne miejscowości i są bardziej podatne na korki, zwłaszcza w przypadku kolizji czy trudnych warunków pogodowych. Co więcej, na odcinkach S11, które są jeszcze w budowie (np. Bobolice-Szczecinek), kierowcy w styczniu 2026 roku nadal będą musieli korzystać z objazdów lub starej DK11, co z pewnością wpłynie na czas i komfort jazdy. Moje doświadczenie podpowiada, że zimą warto rozważyć dopłatę za autostrady i ekspresówki, by zyskać na bezpieczeństwie i przewidywalności podróży.

Z Warszawy do Kołobrzegu: autostrady czy malownicze drogi?
Dla mieszkańców stolicy i okolic, podróż do Kołobrzegu to spory dystans, który można pokonać na kilka sposobów. Dziś przyjrzymy się dwóm głównym opcjom: najszybszej, wiodącej głównie autostradami, oraz alternatywnej, która pozwoli Państwu podziwiać uroki Kujaw i Borów Tucholskich. Każda z nich ma swoje plusy i minusy, które szczegółowo omówię, aby ułatwić Państwu wybór.
Wariant najszybszy: autostradami A2 i A1 w stronę wybrzeża
Jeśli priorytetem jest szybkość i komfort, trasa autostradowa to zdecydowanie najlepszy wybór. Pozwala ona na sprawne pokonanie większości dystansu, minimalizując ryzyko zatorów i zapewniając wysoki standard utrzymania drogi, co zimą jest nieocenione.
Szczegółowy przebieg: Warszawa -> A2 -> Stryków -> A1 -> S5 -> DK22 -> S11 -> Kołobrzeg
Z Warszawy kierujemy się na zachód autostradą A2. Na węźle Stryków zjeżdżamy na północ, wjeżdżając na autostradę A1 w kierunku Gdańska. Kontynuujemy nią do węzła Toruń Południe, gdzie zmieniamy kierunek na S5 w stronę Bydgoszczy. Następnie, w zależności od preferencji, możemy kontynuować S5 do węzła Bydgoszcz Północ i dalej DK22, aby w okolicach Chojnic wjechać na S11 (o ile będzie to już możliwe w pełni) lub skorzystać z DK11. Finalnie, S11 i S6 doprowadzą nas bezpośrednio do Kołobrzegu. Pamiętajmy, że odcinek S11 Bobolice-Szczecinek w styczniu 2026 r. nadal będzie w budowie, co wymusi korzystanie z objazdów lub starej DK11 na tym fragmencie.
Ile to kosztuje? Szacunkowe opłaty za autostrady i zużycie paliwa
Podróż autostradami wiąże się z opłatami. Za przejazd autostradą A1 na odcinku Gdańsk-Toruń należy liczyć się z kosztem około 29,90 zł. Natomiast płatny odcinek A2 Nowy Tomyśl-Konin to wydatek ponad 80 zł, choć z Warszawy nie pokonujemy go w całości. Prognozowane ceny paliw na styczeń 2026 r. to około 5,65-5,77 zł/l dla Pb95 i 5,99-6,10 zł/l dla ON. Przyjmując średnie spalanie 7l/100km i dystans około 500 km, koszt paliwa wyniesie około 200-220 zł. Całkowity koszt przejazdu dla samochodu osobowego, wliczając opłaty i paliwo, może więc wynieść około 310-330 zł.
Gdzie spodziewać się utrudnień i na co uważać zimą?
- Zwiększony ruch: Pomimo autostrad, w okresie świątecznym lub ferii zimowych, ruch może być wzmożony, co może prowadzić do spowolnień.
- Gołoledź na wiaduktach: Nawet na autostradach należy zachować szczególną ostrożność na mostach i wiaduktach, gdzie ryzyko wystąpienia gołoledzi jest znacznie wyższe.
- Silne wiatry: Na otwartych odcinkach autostrad, zwłaszcza A1, mogą występować silne wiatry, które w połączeniu ze śniegiem mogą powodować zawieje i ograniczać widoczność.
- Budowa S11: Pamiętajmy, że odcinek S11 Bobolice-Szczecinek będzie w styczniu 2026 r. wciąż w budowie. Oznacza to, że na tym fragmencie trasy będziemy musieli korzystać z objazdów lub starej DK11, co może wydłużyć czas podróży i obniżyć komfort. Odcinek Koszalin-Bobolice jest już natomiast gotowy i przejezdny.
Wariant alternatywny i bardziej malowniczy: przez serce Kujaw i Borów Tucholskich
Dla tych, którzy nie spieszą się aż tak bardzo i cenią sobie możliwość podziwiania krajobrazów, istnieje alternatywna trasa, która prowadzi przez mniej uczęszczane, ale za to niezwykle urokliwe regiony Polski. To podróż dla tych, którzy chcą poczuć prawdziwy klimat zimowego krajobrazu.
Szczegółowy przebieg: Warszawa -> Płock -> Włocławek -> Bydgoszcz -> Chojnice -> Kołobrzeg
Z Warszawy kierujemy się na północny zachód, przez Płock i Włocławek. Następnie trasa prowadzi nas do Bydgoszczy, skąd dalej przez Chojnice i Człuchów, a następnie drogami krajowymi (np. DK22 i DK11) w stronę wybrzeża. Ten wariant pozwala na ominięcie płatnych odcinków autostrad, jednak wiąże się z większą liczbą przejazdów przez miejscowości.
Czy ta trasa jest wolniejsza i dlaczego warto ją rozważyć?
Tak, ten wariant jest zdecydowanie wolniejszy niż trasa autostradowa. Przewidywany czas przejazdu może być dłuższy nawet o 2-3 godziny, a zimą, przy gorszych warunkach, różnica ta może jeszcze wzrosnąć. Wynika to z faktu, że większość trasy prowadzi drogami krajowymi i wojewódzkimi, z licznymi skrzyżowaniami, rondami i ograniczeniami prędkości w terenie zabudowanym. Dlaczego więc warto ją rozważyć? Przede wszystkim ze względu na brak opłat za autostrady, co jest znaczącą oszczędnością. Poza tym, trasa ta oferuje znacznie więcej możliwości na krótkie przystanki w malowniczych miejscowościach i pozwala na podziwianie zimowych krajobrazów Kujaw i Borów Tucholskich, co dla niektórych jest wartością samą w sobie.
Pomysły na przerwę w podróży: co warto zobaczyć na trasie z Warszawy?
Niezależnie od wybranej trasy, długa podróż wymaga przerw. Warto wykorzystać je na rozprostowanie nóg i odkrycie ciekawych miejsc, które mijamy po drodze. Oto kilka moich propozycji.
Zamek w Gniewie czy pierniki w Toruniu? Atrakcje w pobliżu autostrady A1
- Toruń: Jeśli zjeżdżamy z A1 w kierunku Kołobrzegu, Toruń jest idealnym miejscem na przerwę. Można tu pospacerować po pięknym Starym Mieście, wpisanym na listę UNESCO, i oczywiście spróbować słynnych toruńskich pierników. To doskonały sposób na rozgrzewkę i naładowanie baterii.
- Zamek w Gniewie: Nieco dalej na północ, w pobliżu A1, znajduje się Zamek w Gniewie potężna twierdza krzyżacka. To świetna opcja dla miłośników historii, którzy chcieliby zobaczyć coś monumentalnego i poczuć średniowieczny klimat.
Uroki Bydgoszczy i Wyspy Młyńskiej jako alternatywny przystanek
Dla podróżujących trasą alternatywną, Bydgoszcz to doskonałe miejsce na dłuższy postój. Wyspa Młyńska, nazywana bydgoską Wenecją, zachwyca urokliwymi mostkami, zabytkowymi spichrzami i spokojną atmosferą, nawet zimą. To idealne miejsce na spacer i kawę w jednej z urokliwych kawiarni.

Z Poznania do Kołobrzegu: szybko autostradą czy bezpłatną DK11?
Dla kierowców z Poznania i Wielkopolski, dojazd do Kołobrzegu to jeden z najpopularniejszych kierunków. Jednak zimą wybór trasy staje się bardziej skomplikowany. Czy postawić na szybkość i komfort, godząc się na opłaty, czy wybrać bezpłatną, ale potencjalnie bardziej wymagającą drogę krajową nr 11? Przyjrzyjmy się obu opcjom.
Wariant najszybszy (ale droższy): przez A2 i drogi ekspresowe S3/S6
Jeśli czas jest dla Państwa cenniejszy niż pieniądze, a komfort i bezpieczeństwo podróży zimą są priorytetem, ten wariant będzie najbardziej odpowiedni. Drogi ekspresowe zapewniają płynność i przewidywalność, co w styczniu jest nieocenione.
Szczegółowy przebieg: Poznań -> A2 -> węzeł Jordanowo -> S3 -> S6 -> Kołobrzeg
Z Poznania kierujemy się na zachód autostradą A2. Na węźle Jordanowo zjeżdżamy na północ, wjeżdżając na drogę ekspresową S3. Kontynuujemy nią aż do węzła Goleniów, gdzie zmieniamy kierunek na S6, która doprowadzi nas bezpośrednio do Kołobrzegu. Ten wariant jest najszybszy i najbardziej komfortowy, ponieważ niemal cała trasa prowadzi drogami ekspresowymi o wysokim standardzie.
Analiza kosztów: opłata za A2 a oszczędność czasu i komfort jazdy
Największym kosztem w tym wariancie jest opłata za przejazd płatnym odcinkiem autostrady A2. Odcinek Poznań-Jordanowo, choć nie jest tak drogi jak cała trasa Nowy Tomyśl-Konin (ponad 80 zł), nadal generuje pewien wydatek. Należy jednak pamiętać, że obwodnica Poznania na A2 (odcinek Poznań Zachód - Poznań Wschód) jest bezpłatna. Opłata za krótki odcinek A2 jest jednak niewielka w porównaniu z zyskiem czasowym i komfortem jazdy, zwłaszcza zimą. Drogi ekspresowe są lepiej utrzymane, co minimalizuje ryzyko poślizgów i pozwala na utrzymanie wyższej, bezpiecznej prędkości. W mojej ocenie, zimą warto zainwestować w ten komfort i bezpieczeństwo.
Wariant najpopularniejszy i bezpłatny: drogą krajową nr 11
Dla wielu kierowców z Wielkopolski, "jedenastka" to synonim drogi nad morze. Jest to trasa bezpłatna i często wybierana, choć zimą może okazać się bardziej wymagająca i czasochłonna.
Szczegółowy przebieg: Poznań -> Oborniki -> Piła -> Szczecinek -> S11 -> Kołobrzeg
Z Poznania kierujemy się na północ drogą krajową nr 11, przejeżdżając przez Oborniki i Piłę. Następnie kontynuujemy nią do Szczecinka. Od Szczecinka, ze względu na trwającą budowę S11, będziemy musieli korzystać z objazdów lub starej DK11 do Bobolic, skąd już gotowym odcinkiem S11 i S6 dotrzemy do Kołobrzegu.
"Wąskie gardła" na DK11: gdzie najczęściej tworzą się korki i jakich utrudnień unikać zimą?
- Oborniki i Ujście: Te miejscowości to klasyczne "wąskie gardła" na DK11. Droga jest tam jednojezdniowa, prowadzi przez centra miast, co w normalnych warunkach spowalnia ruch, a zimą, w przypadku opadów śniegu czy kolizji, może doprowadzić do całkowitego zatoru.
- Przejazdy przez miejscowości: Cała trasa DK11, zwłaszcza na odcinku od Poznania do Szczecinka, charakteryzuje się licznymi przejazdami przez miejscowości. Ograniczenia prędkości, sygnalizacja świetlna i ruch lokalny znacznie wydłużają czas przejazdu.
- Ryzyko zatorów zimą: W przypadku intensywnych opadów śniegu lub gołoledzi, na jednojezdniowej DK11 znacznie łatwiej o kolizje, które szybko blokują drogę. Odśnieżanie na drogach krajowych, choć regularne, może być wolniejsze niż na ekspresówkach.
Status budowy S11 w styczniu 2026: które odcinki są już gotowe, a gdzie wciąż trwają prace?
W styczniu 2026 roku sytuacja na S11 będzie wyglądać następująco: odcinek Koszalin-Bobolice jest już oddany do użytku, co jest dobrą wiadomością. Niestety, odcinek Bobolice-Szczecinek jest nadal w budowie, z planowanym terminem zakończenia w III kwartale 2026 roku. Oznacza to, że na tym fragmencie kierowcy będą musieli korzystać z objazdów lub starej drogi krajowej nr 11, co z pewnością wpłynie na czas przejazdu i komfort. Pozostałe odcinki S11 w Wielkopolsce (np. Piła-Ujście, Ujście-Oborniki) są na etapie projektowania lub przetargów i nie będą gotowe. To sprawia, że "jedenastka" na odcinku od Poznania do Szczecinka pozostaje drogą jednojezdniową, z licznymi utrudnieniami, na które zimą trzeba być szczególnie przygotowanym.
Pomysły na przerwę w podróży: co kryje trasa "jedenastką"?
Mimo swoich wad, trasa DK11 ma również swoje uroki i oferuje ciekawe miejsca na postój, które pozwalają na chwilę wytchnienia i poznanie regionu.
Atrakcje Piły i bunkry Wału Pomorskiego w okolicach Szczecinka
- Piła: To miasto, choć może nie jest typowo turystyczne, oferuje kilka przyjemnych miejsc na krótki spacer, np. wzdłuż rzeki Gwdy. Można tu znaleźć kawiarnię i zjeść posiłek, zanim wyruszymy w dalszą drogę.
- Bunkry Wału Pomorskiego: W okolicach Szczecinka, dla miłośników historii wojskowości, ciekawym przystankiem mogą być pozostałości Wału Pomorskiego linii umocnień z czasów II wojny światowej. To unikalna okazja, by zobaczyć kawałek historii na własne oczy.
Z Wrocławia do Kołobrzegu: S3 szybka droga na północ
Dla podróżujących z Wrocławia i Dolnego Śląska, droga ekspresowa S3 stała się prawdziwym wybawieniem, oferując szybki i efektywny dojazd nad Bałtyk. To dominująca trasa, która zimą nabiera jeszcze większego znaczenia. Przyjrzyjmy się jej zaletom oraz alternatywnej, bardziej widokowej, choć znacznie dłuższej opcji.
Wariant bezkonkurencyjny: ekspresową drogą S3 aż po horyzont
S3 to bez wątpienia najefektywniejszy wybór dla kierowców z Wrocławia. Jej bezkonkurencyjność wynika z wysokiego standardu i ciągłości trasy, co zimą jest kluczowe dla bezpieczeństwa i komfortu podróży.
Szczegółowy przebieg: Wrocław -> A4 -> węzeł Legnica Południe -> S3 -> S6 -> Kołobrzeg
Z Wrocławia kierujemy się autostradą A4 na zachód, a następnie na węźle Legnica Południe zjeżdżamy na północ, wjeżdżając na drogę ekspresową S3. Kontynuujemy nią przez całą długość, aż do węzła Goleniów, gdzie zmieniamy kierunek na S6, która prowadzi bezpośrednio do Kołobrzegu. To trasa niemal w całości ekspresowa, zapewniająca płynność i wysoką prędkość podróży.
Czas przejazdu i bezpieczeństwo: dlaczego zimą to najlepszy wybór?
S3 jest zimą najlepszym wyborem z kilku kluczowych powodów. Po pierwsze, jako droga ekspresowa, ma najwyższy standard zimowego utrzymania w województwie zachodniopomorskim. Oznacza to, że jezdnia jest odśnieżana i odladzana priorytetowo, co minimalizuje ryzyko poślizgu. Po drugie, dwujezdniowa droga z bezkolizyjnymi skrzyżowaniami zapewnia znacznie większe bezpieczeństwo niż drogi jednojezdniowe. Czas przejazdu jest przewidywalny i stosunkowo krótki, co jest ważne, gdy dzień jest krótki, a warunki pogodowe mogą się szybko zmieniać. Oczywiście, zawsze należy zachować ostrożność, zwłaszcza na wiaduktach i w okolicach lasów, gdzie gołoledź może pojawić się niespodziewanie, ale ogólnie rzecz biorąc, S3 to najbezpieczniejsza opcja.
Wariant dla odkrywców: przez Pojezierze Drawskie
Jeśli mają Państwo więcej czasu i pragną odkrywać mniej utarte szlaki, a malownicze widoki są dla Państwa priorytetem, istnieje alternatywna trasa, która prowadzi przez urokliwe Pojezierze Drawskie.
Propozycja trasy alternatywnej: Wrocław -> Poznań (S5) -> Wałcz -> Czaplinek -> Połczyn-Zdrój -> Kołobrzeg
Z Wrocławia możemy skierować się na północ drogą ekspresową S5 w kierunku Poznania. Następnie, zamiast kontynuować S5, zjeżdżamy na drogi krajowe i wojewódzkie, prowadzące przez Wałcz, Czaplinek i Połczyn-Zdrój. To trasa, która pozwala na podziwianie piękna Pojezierza Drawskiego, ale wymaga znacznie więcej czasu.
Co zyskujesz, a co tracisz? Porównanie malowniczości i czasu przejazdu
Wybierając tę trasę, zyskują Państwo przede wszystkim malowniczość krajobrazów. Pojezierze Drawskie, nawet zimą, potrafi zachwycić zamarzniętymi jeziorami i ośnieżonymi lasami. To również szansa na odkrycie mniejszych miejscowości i ich lokalnego uroku. Co jednak tracimy? Przede wszystkim znacznie dłuższy czas przejazdu może to być nawet o 3-4 godziny więcej niż wariantem S3. Ponadto, drogi wojewódzkie i powiatowe na Pojezierzu Drawskim mogą mieć potencjalnie gorsze warunki zimowe, wolniejsze odśnieżanie i większe ryzyko śliskości. To opcja dla prawdziwych odkrywców, którzy cenią sobie podróż samą w sobie, a nie tylko cel.
Pomysły na przerwę w podróży: atrakcje przy trasie S3
Nawet na szybkiej trasie S3 warto zaplanować krótkie przystanki, by rozprostować nogi i zobaczyć coś ciekawego. Oto moje propozycje.
Monumentalna figura Chrystusa Króla w Świebodzinie jako krótki postój
W pobliżu trasy S3, w Świebodzinie, znajduje się monumentalna figura Chrystusa Króla jedna z największych tego typu na świecie. To łatwo dostępny i ciekawy punkt na krótki postój, by zrobić kilka zdjęć i rozprostować nogi. Nie wymaga dużego nadkładania drogi.
Zamek Joannitów w Łagowie: czy warto nadrobić kilka kilometrów?
Nieco dalej od S3, w urokliwym Łagowie, znajduje się Zamek Joannitów, malowniczo położony między dwoma jeziorami. To prawdziwa perełka regionu. Czy warto nadrobić dla niego kilka kilometrów? Moim zdaniem, jeśli mają Państwo chwilę, zdecydowanie tak. Zamek i jego okolice oferują piękne widoki i są świetnym miejscem na relaksujący spacer, nawet zimą.
Bezpieczna podróż zimą: przygotowanie i praktyczne wskazówki
Niezależnie od wybranej trasy, kluczem do bezpiecznej i komfortowej zimowej podróży jest odpowiednie przygotowanie. Jako Kazimierz Jabłoński, zawsze podkreślam, że prewencja to podstawa. Poniżej znajdą Państwo najważniejsze porady, które pomogą Państwu cieszyć się drogą do Kołobrzegu, nawet w styczniu.
Jak przygotować auto na zimową trasę nad morze?
- Opony zimowe: To absolutna podstawa. Opony zimowe zapewniają znacznie lepszą przyczepność na śniegu, lodzie i w niskich temperaturach. Nie ma mowy o bezpiecznej podróży zimą bez nich. Sprawdźmy też ciśnienie w oponach.
- Płyny eksploatacyjne: Upewnijmy się, że mamy odpowiedni płyn do spryskiwaczy (zimowy, do -20°C lub niżej) oraz że płyn chłodniczy jest odporny na mróz.
- Akumulator: Zimą akumulator jest poddawany ciężkiej próbie. Warto sprawdzić jego stan przed wyjazdem. Jeśli ma już kilka lat, rozważmy jego wymianę lub przynajmniej naładowanie.
- Oświetlenie: Sprawdźmy wszystkie światła mijania, drogowe, przeciwmgielne, kierunkowskazy i stopu. Czyste i sprawne światła to podstawa dobrej widoczności.
- Wycieraczki: Upewnijmy się, że pióra wycieraczek są w dobrym stanie i skutecznie usuwają wodę oraz śnieg.
- Wyposażenie awaryjne: W bagażniku powinny znaleźć się: łopata do śniegu, kable rozruchowe, latarka, ciepłe koce, termos z gorącym napojem, a także piasek lub sól do posypania pod koła w razie zakopania się.
- Apteczka i trójkąt ostrzegawczy: Zawsze powinny być na wyposażeniu, a zimą ich rola wzrasta.
Standardy zimowego utrzymania dróg: czego realnie oczekiwać od drogowców?
W województwie zachodniopomorskim drogi krajowe o najwyższym znaczeniu, takie jak S3, S6, S11 i DK11, są utrzymywane w standardzie I lub II. Oznacza to, że po ustaniu opadów śniegu jezdnia powinna być odśnieżona w ciągu 3-4 godzin, a błoto pośniegowe może zalegać do 6 godzin. Gołoledź musi być zlikwidowana w ciągu 3 godzin. To są realne oczekiwania wobec służb drogowych na głównych trasach. Należy jednak pamiętać, że na drogach wojewódzkich i powiatowych standardy te są niższe, a czas reakcji drogowców może być dłuższy. Dlatego, planując podróż, zawsze warto uwzględnić ewentualne opóźnienia, zwłaszcza po intensywnych opadach śniegu.
Przeczytaj również: Czarnogóra samochodem: Szybko, tanio czy widokowo? Wybierz trasę!
Korzystaj z technologii: aplikacje, które ostrzegą Cię o korkach i utrudnieniach
W dobie cyfrowej technologii, grzechem byłoby nie korzystać z narzędzi, które ułatwiają podróżowanie. Aplikacje nawigacyjne, takie jak Google Maps, Waze czy Yanosik, to moi niezawodni towarzysze w każdej podróży. Dostarczają one informacji o ruchu drogowym w czasie rzeczywistym, ostrzegają o korkach, wypadkach, robotach drogowych, a nawet o warunkach pogodowych. Dzięki nim mogą Państwo na bieżąco reagować na zmieniającą się sytuację na drodze, wybierać alternatywne trasy i unikać niepotrzebnych przestojów. To kluczowe narzędzie, zwłaszcza podczas zimowej podróży, gdy każda informacja o potencjalnych utrudnieniach jest na wagę złota.
